Evelyn
Bębniłam palcami po jedwabnej pościeli Devona, wpatrując się w telefon. Trzy dni przymusowego zamknięcia w tej sypialni sprawiły, że byłam niespokojna, pomimo luksusów rezydencji Hallów. Moje ramię nie bolało już od zatrucia srebrem. Polecenie "odpoczynku" doprowadzało mnie do szału.
Z westchnieniem wybrałam numer Aidena. Skoro nie mogłam być aktywna fizycznie, przynajmniej mój mózg mógł tr






