Evelyn
Mój żołądek gwałtownie się skurczył. Oparłszy się o betonowy filar, próbowałam utrzymać równowagę, ale mdłości wygrały. Zgięłam się wpół i zwymiotowałam na chodnik.
"Evelyn!" - zawołała Olivia, a stukot jej obcasów szybko się przybliżał.
Szybko wytarłam usta wierzchem dłoni, czując falę zażenowania. "W porządku" - zdołałam wydusić, choć drżenie mojego głosu zdradzało co innego.
Zanim Olivia






