Evelyn
Poranne słońce rzucało długie cienie na tereny Posiadłości Sterlingów, gdy stałam w ogrodzie, popijając kawę. Po wczorajszym zaskakującym spotkaniu z Gregorym potrzebowałam czasu, by przetrawić jego nagłą zmianę zachowania. Usłyszałam zbliżające się kroki i odwróciłam się; zobaczyłam zmierzającego w moją stronę Ryana z zamyślonym wyrazem twarzy.
– Dzień dobry – powiedział Ryan, dołączając d






