Evelyn
Poranne słońce wpadało przez zasłony, gdy wybierałam ubranie na ten dzień. Chociaż oficjalnie wciąż przebywałam na urlopie zdrowotnym ze studiów, musiałam załatwić trochę dokumentów związanych z moim wcześniejszym ukończeniem uczelni. Wybrałam strój swobodny, lecz elegancki — ciemne dżinsy, miękki szary sweter i botki za kostkę. Nic krzykliwego, ale na tyle schludnego, by nadawało się na sp






