Evelyn
— Evelyn... — Jej głos lekko się załamał. — Ja... muszę z tobą porozmawiać.
Zachowałam obojętny wyraz twarzy, choć serce biło mi szybko od sprzecznych emocji. — Przecież właśnie rozmawiamy.
Kate nerwowo rozejrzała się po mijających nas studentach. — Gdzieś na osobności, proszę. To ważne.
Część mnie chciała po prostu odejść i zostawić ją tam tak samo, jak ona porzuciła mnie lata temu. Ale co






