Evelyn
Wieczorne słońce kładło długie cienie na podjeździe, gdy podjechałam pod rezydencję Hallów w samochodzie Erica. Devon spacerował przy wejściu, a jego wysoka sylwetka ostro odcinała się na tle gasnącego światła. W sekundzie, w której wysiadłam, jego oczy skupiły się na mnie – było w nich coś ostrzejszego, jakby wyczuł zmianę, zanim zdążyłam wypowiedzieć choćby słowo.
Podszedł powoli, a jego






