Spojrzałam pomiędzy moją matkę a Carla. – Tak. Tak jest.
– Rozgościliście się i coś zaczęliście?
Zaśmiałam się. – Jestem w domu krócej niż jeden dzień. Skupiłam się tylko na posprzątaniu pokoju.
– Usuwasz resztki starego zapachu, jak rozumiem?
– Tak. Alfa i jego syn spotkali mnie w domu, jak tylko wróciłam. – Zaśmiał się.
– Co za żart. Próbowali cię złapać, jak tylko wróciłaś. – Jego głos stał się






