Słowa zawisły w powietrzu. Jedna z dziewcząt przy stole szepnęła: "Nie mogę uwierzyć, że do niego zadzwoniła i powiedziała mu to prosto w twarz."
Inna prychnęła. "Ona jest sprytna. Wolałabyś, żeby Nina trzymała to w zanadrzu, gotowa to wypaczyć i użyć przeciwko niej?"
Głos Rowana tłumił śmiech, więc odchrząknął. "Pozwólcie, że dobrze zrozumiem. Zadzwoniłaś do mnie, swojego króla, żeby mi powiedzie






