Zapadła cisza, która spowiła stół, gdy kończyliśmy posiłek. Wszyscy byliśmy trochę oszołomieni tym wszystkim.
Wtedy Wendy odwróciła się do mnie i nachyliła. – Ty masz numer telefonu króla?
Jej komentarz przerwał ciszę i wszyscy się roześmialiśmy. Machnęłam rękami w powietrzu. – To nic takiego. Wszyscy alfowie dostają jego numer.
Toya spojrzała na mnie kątem oka. – Ja nie mam jego numeru.
Przyt






