Odwróciłam się, żeby spojrzeć na drugą kobietę. "A ty?"
Zbladła i upadła na kolana. "Słuchałam jej, bo ona jest moją luną." Przywarła do podłogi, a ja miałam ochotę ją zdeptać.
Zniżyłam się. "Z jakiej jesteście watahy?"
"Z watahy Mrocznej Puszczy." Dziewczyny za mną wstrzymały oddech. Ale ja odrzuciłam głowę do tyłu i roześmiałam się.
"Chyba sobie kurwa żartujecie." Schowałam swoją aurę i czek






