Połączenie zostało przerwane, a kilka sekund później drzwi się otworzyły. Vince kipiał ze złości, stojąc tam. Ręka zaciśnięta na klamce. "Wejdźcie do środka, natychmiast." Jego głos był niski, ale nikt się nie ruszył.
Przepchnęłam się przez tłum i uśmiechnęłam się, dotykając ramion każdego. Dotarłam do drzwi i spotkałam się ze wzrokiem Vince'a. Widziałam, że jest wściekły, ale tylko się uśmiechnęł






