Trzymałam wzrok przed siebie, gdy Rowan i Vince przemknęli obok. Czułam, jak czyjeś oczy mnie przeszywają, ale udawałam, że tego nie zauważam. Jeśli to był Rowan, porozmawiamy później. Jeśli to był Vince, nie chciałam spotkać się z jego wzrokiem.
Hanna nachyliła się bliżej i wyszeptała: – Co to, do cholery, było?
– Chciałabym wiedzieć. Ale dzieje się coś poważnego. – Zachowałam kamienną twarz i mó






