"Pchaj!" krzyknęłam i poczułam, jak sofa się przesuwa. "Już prawie ją mamy." Usłyszałam jęk, a potem przeszliśmy przez drzwi. "Ugh." Jęknęłam. "W końcu."
"Po co ci była ta cholerna zmiana mebli?" jęknęła Toya, stawiając nowy element w moim pustym salonie.
Opadłam na ostatni element ogromnego narożnika, który właśnie wnieśliśmy. Czułam, jak potrzeba gniazdowania świerzbi moją skórę i nie wiedział






