Obserwowałam, jak Toya się uspokaja. "Dobrze." Jej odpowiedź trochę mnie zaskoczyła.
"Dobrze?"
Skinęła głową. "Bałam się, że powiesz tak."
Zaśmiałam się. "Dlaczego?"
"Nie ufam jej. Nigdy nie ufałam. Myślałam, że już się przyjaźnicie, kiedy przyszła z nami, ale kiedy zobaczyłam, że jej nie znasz, byłam zaskoczona." Toya skubała swoje paznokcie. "Mój wilk jej nie ufa."
Zaśmiałam się. "Mój też nie."






