Zachichotałam, ściskając jej dłoń jak linę ratunkową. Mój umysł wciąż wracał do tamtego dnia. Poświęciłam tak wiele czasu na skupianiu się na moim następnym kroku, że zepchnęłam moje poprzednie życie na tyły mojej głowy. A przynajmniej próbowałam.
Ale ilekroć zasypiałam, mój umysł przenosił mnie z powrotem do tamtego dnia. Do cichego, nierównego oddechu mojego syna i jego twarzy wtulonej w moją sk






