Obudziłam się powoli. Dźwięk mojego budzika był chyba najgorszą rzeczą, jaką kiedykolwiek słyszałam w życiu. Jedyne, czego pragnęłam, to pozostać w miękkim, ciepłym uścisku ich ramion. Ich ramion… co? Moje oczy otworzyły się szeroko na delikatny blask wpuszczonych w sufit świateł w mojej sypialni. Pokój sam w sobie był znajomy, ale ramiona, które mnie obejmowały, już nie. Powoli odwróciłam głowę n






