Wszyscy zamarli. W całym pomieszczeniu wstrzymano oddech, gdy ciężkie kroki rozległy się pośród tłumu. Czułam, jak moje wilczyce się ożywiają, gdy Rowan przedzierał się przez zgromadzenie kobiet. Zamknęłam oczy, powstrzymując gniew i cofając kły, starając się uspokoić wnętrze, zanim do mnie podszedł. – Witaj, mój królu. – Odwróciłam się i spojrzałam na niego. Jego wzrok spoczął na krwi na mojej tw






