Wyszliśmy razem z mojego mieszkania, a ja zerknęłam na drzwi obok. Rowan zniknął po mojej rui i dałam mu spokój. Oboje mieliśmy się na czym skupić i myślę, że oboje zdaliśmy sobie sprawę, że po prostu rozpraszamy się nawzajem od tego, co ważne.
Toya złapała mój wzrok. Spojrzała na jego drzwi, a potem z powrotem na mnie smutnymi oczami. „Żałujesz tego?”
Odwróciłam się gwałtownie i uniosłam brew. „Ż






