Chciało mi się wymiotować.
Uśmiech. Megan przysunęła się bliżej. Uśmiechnij się i przyjmij jego uprzejmą, głupią propozycję, żebyśmy mogły się zbliżyć.
Oderwałam wzrok od listu w moich rękach i skupiłam się na mojej wilczycy, która z każdą chwilą stawała się bardziej agresywna. Co do cholery to znaczy, że go odrzuciłaś? – wrzasnęłam na nią w myślach. Myślałam, że czekamy. Kiedy to się stało? Spojr






