Toya skoczyła na mnie znad stołu, ale byłam gotowa. Zmieniła ułożenie rąk, próbując mnie powalić, ale uskoczyłam. Przeleciała obok mnie, a ja owinęłam dłonie wokół jej warkoczy i szarpnęłam do tyłu. Z warknięciem oderwała się od ziemi. "Zabiję cię." Warknęła znowu, ale ja już się ruszałam.
Przywaliłam ją do ziemi, wsuwając rękę do torby, którą przyniosła Micca. Wyciągnęłam pierwszy kawałek liny i






