Szamotała się przeciwko linie, krzesłu, mojej magii, ale utrzymałam ją na krześle. Czekałam, aż jasny sznur zakończy połączenie wokół naszego kręgu. Wtedy nowe połączenia między nami splotły się wokół nas. Każda osoba miała sznur dla każdej innej. Złote sznury utkały gobelin naszej więzi, złoty, lśniący kawałek sztuki naszej przyjaźni i miłości do siebie nawzajem.
Tylko teraz pojawiły się na nim z






