– Nie! – wrzasnęła Verity, gdy wpompowałam więcej mocy w znak ukryty na ciemnej skórze Toyi. Myślała, że nie zauważę lekkiego odbarwienia na jej ramieniu. Ale spędziłam lata, walcząc z nią, lata przyjaźni, zmieniając się z nią niemal codziennie. Znam jej ciało i zauważyłam tę drobną różnicę, gdy tylko Toya odgarnęła włosy.
Toya zatoczyła się do tyłu, a jej oczy błysnęły konsternacją. – Co do chole






