"Przepraszam." Wpompowałam w nią moc bezpośrednio.
Krzyknęła, gdy ją paliło, ale skierowała na mnie swoje szeroko otwarte oczy. "Ufam ci." Krzyknęła przez zaciśnięte zęby. I widziałam to w jej oczach. Mimo że jej nie ostrzegłam, mimo że w nią wniknęłam, nadal mi ufała.
"Czy ty kurwa oszalałaś?" wrzasnęła Verity. Ale potem zamarła. "To niemożliwe."
Uśmiechnęłam się, pompując czystą moc w ramię Toyi






