Carly odwróciła się gwałtownie w stronę końca grobu, tylko po to, by zobaczyć Carla, który osiadał na ziemi. "Tato." Chciała do niego pobiec, ale on powstrzymał ją gestem.
"Nie ma mnie tu, kochanie." Spojrzał w dół. "No cóż, jestem, ale jakby mnie nie było."
Usiadła z powrotem na kolanach. "Jesteś tu na dole?" Pokiwał głową.
"Tak, kochanie. Amy położyła mnie tutaj, żebyś mogła spędzić ze mną troch






