Skinęłam głową. "Tak."
Jego dłonie wysunęły się spod moich pleców. Nadal mnie podtrzymywał, ale próbował stworzyć przestrzeń. "Przepraszam."
Przechyliłam głowę i uniosłam brew. "Za co przepraszasz?"
Postawił mnie na ziemi. "Twoje wilczyce kogoś wybrały."
Skinęłam głową. "Tak, ale to nie zmienia ani nie wpływa na to, z kim zdecyduję się związać."
Jego twarz posmutniała, a potem odwrócił wzrok. "Myś






