Roześmiałam się. – Naprawdę tak bardzo się tego sekretu trzymasz?
Zajęczał. – Kiedy tak to mówisz, brzmi to głupio.
Roześmiałam się jeszcze głośniej. – Myślę, że to brzmi głupio, kiedy ktokolwiek to mówi, kochanie.
Gwałtownie podniósł głowę. – Kochanie? – Cofnęłam rękę i odwróciłam wzrok, ale czułam, jak płoną mi koniuszki uszu. – Amy? – Słyszałam pytanie w jego głosie, więc odwróciłam się, krzyżu






