"Co masz na myśli?" Wyglądał na zagubionego. "Przecież jesteśmy."
Po prostu pokręciłam głową. "Nie, są inni." Podniosłam rękę. "Nie wiem gdzie. To nawet nie zależy od nas, żeby ich znaleźć. To spadnie na kogoś innego. Bogini już mi to powiedziała."
"Są inni?" Przytaknęłam. "Jak to?"
"Bogini." Zbliżyłam się do niego. "Kiedy bractwo na nich polowało, ona coś zrobiła. Nie znam wszystkich faktów, ale






