"Tato!" jęknęła Shannon, ale podniosłam rękę.
"No cóż… to było niespodziewane i w sumie odświeżające." Głos mojego ojca był lodowaty. "Ale Ainsley jest moją przeznaczoną i nigdy więcej nie będziesz miała okazji jej zobaczyć."
Morgan, jakby sparaliżowany tą myślą, tylko skinął głową. "Rozumiem. Czy możesz mi wyświadczyć jedną małą przysługę, Alfa Maclean?" Miękki szacunek w jego głosie był jeszcze






