Ledwo zdążyłam zarejestrować, co się stało, gdy nastąpił kolejny atak. Rowan już mnie odpychał i stawiał czoła trzem napastnikom. Ruszyłam za nim, gdy usłyszałam krzyk. "Nie!" Głos Ternen był pełen rozpaczy.
Odwróciłam się gwałtownie i zobaczyłam dwóch mężczyzn obejmujących Alannah i odciągających ją. Ternen usiłował do niej dotrzeć. "Ternen!" Krzyknęła do swojego partnera. Poczułam, jak w moim żo






