Chwyciłam telefon. "Tato?" Spojrzałam na grób; moja mama i Rowan odwrócili się, żeby na mnie popatrzeć. Spojrzenie mojej matki spotkało się z moim, gdy znów zawołałam tatę. "Tato!" Rozległ się kaszel i jęk. Krzyk – przenikliwy krzyk kobiety – rozległ się ponownie.
"Przepraszam." Wychrypiał cichy głos, ale nie mogłam go rozpoznać. To mógł być ktokolwiek.
"Tato!" Zawołałam jeszcze raz, ale połączeni






