Zamknęliśmy za sobą drzwi, a Rowan wybuchnął śmiechem. – To było podłe… nawet jak na ciebie. – Odrzuciłam głowę do tyłu i również się roześmiałam.
Ruszyłam na górę po schodach, nie oglądając się za siebie. – Nie mieliśmy wielkiego wyboru. Luke był najlepszą opcją na szybko, a ja muszę wrócić do domu ojca.
– Wiem, że masz rację. Ale jego mina była zajebiście śmieszna. – Zachichotał jeszcze raz, zan






