Rozległo się walenie do drzwi, a ja jęknęłam. Przewróciłam się w ciemności, uświadamiając sobie, że spałam zaledwie kilka godzin. Najwyżej trzy. – Co to jest? – Głos Rowana brzmiał jak ochrypły krzyk.
Zachichotałam, zwlekając się z łóżka. Miałam dość przytomności umysłu, by chwycić szlafrok, zanim poczłapałam do drzwi. Obejrzałam się, widząc, że Rowan zamierza wstać, i warknęłam na niego, by wrac






