Przepchnęłam się przez barierę i poczułam, jak moja dusza łączy się z Nix, która właśnie miażdżyła czaszkę kolejnego wilka. Grudkowata maź uderzyła w tył mojego gardła i cofnęłam się na tyle, by ją wypluć. Odmówiłam patrzenia w dół, gdy mnie dławiło. Usłyszałam chichot mojej wilczycy, ale znów mnie naciągnęło. „Zrobiłaś to celowo”. Wydusiłam z siebie.
Nix potrząsnęła łbem. *Nie, ale nie spodziewa






