Ryker:
Bębniłem palcami o blat biurka, czekając na telefon od Granta.
Mój człowiek był u najbardziej przebiegłego mężczyzny na świecie, ale nie wiedziałem, czy tamten ma do czynienia z magią, z którą ja się mierzyłem.
Faktu, że Adriana w ogóle do mnie nie zadzwoniła, nie mogłem zignorować. Musiałem przyznać, że bardzo mnie to bolało, ale wiedziałem, że lepiej teraz nie naciskać. Była na mnie wście






