Dante:
— Robimy, co nam kazano, ale co daje gwarancję, że to zadziała? — zapytał Preston, manipulator wody.
Jego oczy spotkały moje, a jego wodny smok spojrzał na mnie, zwijając się u nóg mężczyzny. Nie dziwiłem się, że we mnie wątpi. Martwił się o tych, których nazywał swoją „rodziną”, choć wiedziałem, że ponad wszystko pragnie zostać królem.
— Łatwo ją rozgniewać, a wiem na pewno, że po tym, co






