Adriana:
Przechodząc obok sali w izbie chorych, zmarszczyłam brwi, gdy dostrzegłam wewnątrz Melanie.
– Co się dzieje? – zapytałam pielęgniarkę, ale ta tylko pokręciła głową. Choć wiedziałam, że Grant opuścił salę, to jednak w pierwszej fazie potrafił już chodzić i mówić. Niemniej nadal musiał spędzać tam większość dnia, by upewnić się, że nic mu nie zagraża. Obejmowało to również wizyty Ivory, któ






