Ryker:
– Co się stało? – zapytałem Adrianę, obserwując, jak wchodzi do mojego biura.
– Chyba doskonale wiesz, co się stało, Rykerze Vance – oznajmiła, krzyżując ramiona na klatce piersiowej. – Co ty sobie myślałeś, pozwalając jej na coś takiego?
– Sama wiesz, że to albo to, albo sprawiałaby jeszcze więcej kłopotów, kochanie. W tym momencie ostatnią rzeczą, jakiej mi potrzeba, są problemy. Wiesz, ż






