Ryker:
Nie spuszczałem wzroku z Prestona i nie mogłem powstrzymać grymasu na oskarżenie Roweny.
Jej oczy spotkały się ze spojrzeniem Granta. Uśmiechnęła się uwodzicielsko i chłodno. Zmarszczyłem brwi, widząc, że zdaje się rozumieć, jak bardzo mogła zaszkodzić temu człowiekowi, niszcząc jego dom i związek. Z drugiej strony wiedziałem, że właśnie to chciała zrobić; byłbym zaskoczony, gdyby kierowała






