Z perspektywy Elary
Starałam się powstrzymać łzy, pospiesznie ścierając sztuczne zmarszczki i róż z policzków, ale kilka i tak wymknęło się spod kontroli. Spłynęły strumykami po mojej twarzy, jedna po drugiej, rozmazując makijaż, nad którym tak długo pracowałam tego ranka.
Drzwi łazienki za mną nagle otworzyły się z hukiem. Sapnęłam, podrywając głowę, ale odetchnęłam z ulgą, widząc stojącego tam K






