Z perspektywy Kaelena
– A więc twierdzisz, że muszę wyjechać.
Jessa znad laptopa podniosła wzrok i skinęła głową. – Tylko na tydzień lub dwa. Objazd po kilku mniejszych stadach na terytorium. Pokaż twarz, uściśnij kilka dłoni, przypomnij ludziom, dlaczego w ogóle cię poparli.
Odchyliłem się w fotelu i potarłem dłonią twarz. Spotkanie trwało już od wielu godzin i byłem wyczerpany – minęła już grubo






