Z perspektywy Elary
– Pięćdziesiąt milionów dolarów albo będę musiała wrócić do Galeshadow jako służąca o randze Omegi? – westchnęłam.
– Takie są jego warunki. – Jessa splotła ramiona na piersi. Jej twarz była blada i ponura; znałam ten wyraz aż nazbyt dobrze, bo wielokrotnie widziałam go w lustrze. Było to spojrzenie, które mówiło, że mój ojciec nie zostawił żadnego pola do negocjacji.
Spojrzałam






