Z perspektywy Elary
– Co jest, kurwa?
Moja matka i ja stałyśmy w pustym salonie, wpatrując się w przestrzeń, która kiedyś była pełna życia, gwaru i ciepła trzaskającego ognia. Teraz było tu ciemno, zimno i całkowicie brakowało mężczyzny, który kiedyś nazywał to miejsce domem.
– Gdzie to wszystko się podziało? – wyszeptała moja matka.
Pokręciłam głową, omiatając wzrokiem nagie ściany. W miejscach,






