Evelina
— Spójrz na siebie! — wykrzyknęła mama, gdy wyszłam z pokoju. — Gorąca randka z Alaricem po zakupach?
To pytanie zabolało mocniej, niż powinno. — Nie, tylko Phoebe.
Wzrok mamy stał się przenikliwy. — Problemy w raju?
— Żadnych problemów — skłamałam gładko. — Jest zajęty.
— Ten człowiek pracuje tak samo ciężko jak ty — powiedziała, kręcąc głową. — Jesteście dla siebie stworzeni.
Zmusiłam si






