Evelina
Dwadzieścia minut później Alaric zatrzymał się przed budynkiem Phoebe. Portier zerknął ze swojego stanowiska, po czym odwrócił wzrok, gdy Alaric zgasił silnik.
– Zaniosę go na górę – powiedział Alaric.
– To nie jest konieczne.
– Evelino. – Odwrócił się przodem do mnie. – Pozwól mi pomóc.
Chciałam się kłócić, ale Theo ciążył jak ołów, a ja byłam wyczerpana. – W porządku. Ale tylko do mieszk






