Punkt widzenia Rowan
W chwili gdy rozległ się głos Juliana, cała sala bankietowa pogrążyła się w osłupiałej ciszy, po której nastąpiły stłumione westchnienia i pomruki.
Oskarżenie uderzyło jak grom z jasnego nieba.
Kradzież.
W świetle prawa watahy nie było to lekkie wykroczenie – to była poważna zbrodnia, zwłaszcza gdy skradziony przedmiot uważano za rzadką księżycową pamiątkę. Minimalna kara? Trz






