< Varick >
– Bracie! – głos Elyona rozniósł się po bawialni w chwili, gdy usłyszałem trzask otwieranych głównych drzwi. Wiedziałem, że po moim wczorajszym okazywaniu zaborczości złoży mi wizytę tak wcześnie rano. Był albo szczęśliwy, że ożeniłem się na poważnie, albo wściekły, że nie powiedziałem mu wcześniej. Byłem ciekaw, którą z tych reakcji zademonstruje.
Zapinając ostatnie guziki płaszcza, wy






