< Harper >
Siedziałam sztywno na swoim miejscu, spoglądając w dół na uroczystość odbywającą się przede mną. Każdy gość śmiał się, był ożywiony i naprawdę cieszył się chwilą. Zazdrościłam im. Dokładnie tak wyobrażałam sobie moje przyjęcie weselne, ale na nieszczęście poślubiłam niewłaściwego mężczyznę.
Owy niewłaściwy mężczyzna siedział obok mnie, na swoim tronie, który wyglądał bardzo uderzająco.






