Rozdział 5 – Najlepsza cholerna wiadomość
Varick
Przez całe spotkanie czułem niepokój. Coś po prostu było nie tak. Chociaż Harper i ja rozstaliśmy się w uściskach i pocałunkach, moje bestie i ja nadal wyczuwaliśmy, że coś się święci. Nie potrafiliśmy jednak określić, czy było to pozytywne, czy negatywne, co tylko potęgowało moje zmartwienie.
Gdy tylko zebranie dobiegło końca, pośpiesznie opuściłem






