< Harper >
Niepotrzebnie marnowałam czas na martwienie się wspólnym dzieleniem pokoju, bo okazało się, że mój nowy mąż ma zupełnie inne plany. W połowie uroczystości zobaczyłam, jak spiesznie wychodzi, tuż po tym, jak wezwał niebieskowłosego mężczyznę — być może swojego zastępcę — i zamienił z nim kilka słów szeptem.
Mało mnie obchodziło, o czym rozmawiali. I tak nie słyszałam ani słowa przez hała






