Lyanna wpatrywała się w ślad na swojej szyi i zacisnęła usta, by powstrzymać uśmiech. Podobał jej się ten widok, ale nie mogła pokazać tego Zarekowi, bo ten człowiek droczyłby się z nią bez końca.
Przez chwilę Lyanna zapomniała o tym, że Galia zachowywała się wobec niej nieco dziwnie. Prawdopodobnie dlatego, że wciąż próbowała oswoić się z faktem, że Lyanna jest teraz jej luną, zwłaszcza że Zarek






